Tokio na szybko

Wojtek Wojtek w Tokio, Tokyo, piciąg · · Komentarzy · przeczytasz w 2 min

Po niezbyt dalekim i krótszym wypadzie do Sofii przyszedł czas na dalszy i trochę dłuższy wypad do Japonii. Kilka dni po Bułgarskiej delegacji załadowali mnie w samolot w czternastogodzinną podróż kilka tysięcy kilometrów od domu. Niewątpliwym bonusem było to, że tym razem jakoś zasłużyłem sobie na lot klasą biznesową. Ach, to jest życie 🙂 Jedzenia nie powstydziłaby się niejedna restauracja, a... Czytaj dalej »

Doba w Sofii

Wojtek Wojtek w Bułgaria, Sofia · · Komentarzy · przeczytasz w 3 min

Wyróżniony obrazek

Dawno nigdzie mnie służbowo nie wysyłali, a i jeszcze dawniej nic tu nie pisałem. Nadarzyła się okazja na krótki wpis z krótkiej wycieczki do Sofii. Bułgaria, z lat dzieciństwa kojarzy mi się jako super słoneczny kraj miodem i mlekiem płynący. Jak widać propaganda naszych wschodnich przyjaciół działała 🙂 Co prawda to nie jest mój pierwszy raz w Sofii, ale te dwa... Czytaj dalej »

Tor Lublin

Wojtek Wojtek w moto, lublin, tor, motocykl · · Komentarzy · przeczytasz w 2 min

Dawno żadnej większej podróży nie odbyłem, poza tą do Lublina. Działo się mało i dużo, ale najwięcej wczoraj pod koniec dnia. Chłopaki rekomendowali wybrać się na Tor Lublin. Nie mogę się nadziwić jak świetna to była zabawa, nie spodziewałem się takiej frajdy 🙂 To był mój pierwszy raz na torze, i jak się okazało wiele rzeczy robiłem źle. Dopiero kiedy instruktor... Czytaj dalej »

Tydzień w Tokio

Wojtek Wojtek w Tokio, Tokyo, tj-13, Japonia · · Komentarzy · przeczytasz w 3 min

Wyróżniony obrazek

Tak, a ja znowu w Japonii. Tym razem tylko na tydzień i to cały tydzień w Tokio. Pora roku sprzyja, nadzieje są wielkie, ale czy cel misji zostanie osiągnięty? Czas pokaże 🙂 Podróż Lot miałem bezpośredni z Londynu do Tokio i szczęśliwie siedziałem przy oknie, a siedzenie obok mnie było puste. Dzięki temu mogłem się rozwalić z moim wszelakim sprzętem fotograficznym... Czytaj dalej »

Kobe beef - i porcja mniej przyjemnych rzeczy

Wojtek Wojtek w Kobe, Kobe Beef, wołowina, jp-2013, jedzienie · · Komentarzy · przeczytasz w 3 min

Przez większość tego pobytu w Japonii nic nie pisałem, bo pracy było tyle, że po powrocie do hotelu padałem spać w ciągu pół godziny. Tutejszy dzień pracy jest o wiele dłuższy od europejskiego. Na szczęście miałem okazję w weekend trochę pozwiedzać, co mam nadzieję uda mi się, w wolnej chwili tutaj zamieścić. W międzyczasie podzielę się z wami wielkim szczęściem,... Czytaj dalej »

Kraj kwitnącej wiśni i Dreamliner

Wojtek Wojtek w Pekin, hobbit, Japonia, jp-2013, góry · · Komentarzy · przeczytasz w 2 min

Początek W sobotę leciałem z Warszawy do Londynu, a już w niedzielę z Londynu do Osaki. Czyli po raz trzeci jestem w kraju kwitnącej wiśni, a rzeczonej wiśni kwitnącej jeszcze nie widziałem, i pewnie tym razem też nie zobaczę. Zanim przejdę do mojego ulubionego "japońskiego" tematu – kibelków 😉 muszę podzielić się ze wszystkimi dobrą nowiną. Naprawili naszego Dreamliner’a... Czytaj dalej »

Moto-wakacje 2012 – Chorwacja – Pula

Wojtek Wojtek w moto, koloseum, Chorwacja, be-at-it-hr, Pula, motocykl · · Komentarzy · przeczytasz w 3 min

Wyróżniony obrazek

Pula W miarę szybko i bez sensacji dotarliśmy do miasta Pula, naszego pierwszego przystanku w Chorwacji. Jest to małe miasteczko i właściwie nic tam nie ma, poza plażą i starym miastem z rzymskim amfiteatrem z I wieku. Zostaliśmy tutaj na dwa dni, aby trochę odpocząć od motocyklowego siodła. Koloseum dostarczyło nam trochę wrażeń wizualnych, a resztę pobytu spędziliśmy na plaży.... Czytaj dalej »

Moto-wakacje 2012 – Włochy – 24 godziny w Wenecji

Wojtek Wojtek w moto, małże, plac św marka, Włochy, Wenecja, be-at-it-hr, maski weneckie · · Komentarzy · przeczytasz w 5 min

Wyróżniony obrazek

Wakacje zakończyliśmy już tak dawno, że prawie nie pamiętam że w ogóle gdzieś byliśmy. Wpisy na blogu pisałem na bieżąco, ale po powrocie nie było czasu ich zredagować i opublikować. Pod koniec roku wreszcie się czas się znalazł, więc kończymy opis naszych moto wakacji. Alpy pożegnały nas oberwaniem chmury. Ja, pomimo kondonka przeciwdeszczowego, miałem kałużę w butach, przemoczone spodnie, a... Czytaj dalej »

Dziwny ten świat

Nazywam się Wojtek Kosiński i nie mogę żyć bez podróżowania... i komputerów

Szukaj

Ostatnie wpisy